01.04.2012

czarno-białe

Witam!!
Mam dla Was kilka fotek mojego zestawu z dzisiejszego dnia, utrzymane w kolorze czarno-białym. Postawiłam znów na wygodę i jednolitość w kolorze. Spódnicę w gwiazdki i nie tylko ją, już znacie. Nowością tutaj jest torba z frędzlami.
Pozdrawiam!

Kilka słów o moim blogu na TRENDHUNT








sweter-pimkie
spódnica-zara
kutka-romwe.com
torba-diverse







17 komentarzy:

  1. piękna spódnica i fajny klimacik zdjec :)

    OdpowiedzUsuń
  2. urzekły mnie te czarno - białe zdjęcia =] pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne zdjęcia .Dla mnie dzieje się ,, na tobie ,, za dużo aczkolwiek tworzy to całość tyle ,ze jak na moj gust za obfitą .
    Kurtka jest fantastyczna !!! chcę taką )

    OdpowiedzUsuń
  4. LOVE the jacket...and nice casual outfit =)
    New outfit on my blog, check it out!
    XOXO
    Ylenia

    OdpowiedzUsuń
  5. Sorry ale wyglądasz jak kloszard..daleko tu do stylu luzu ulicznego.Wszystko robine na siłę i pod publikę.Brak Ci fantazji i polotu a przede wszystkim brak u Ciebie pokory.Przeanalizuj logicznie-kilka komentarzy od koleżanek blogerek,które robią to w wiadomym celu,nie bezinteresownie,brak tu powiększajacego się grona ludzi dla których naprawdę jestes inspiracją.Reszta to negatywy bo robisz tanie show dla ludzi z prowincji,którzy rozrywkę mają w Twoich wypocinach...Kreujesz się na siłę a Twój blog to nie pokłon w stronę mody a zwykły "lans"!
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie rozumie tylko jednego, po co uczestniczysz w tym "lansie" Sylwii i wchodzisz na jej strone :-) Widać, ze jej nie lubisz, ze masz jakies ale, wiec tym bardziej nie rozumie, po co tu zaglądasz regularnie. Liczysz na jakies zwierzenia o mężu, dziecku ? jakies sensacyjne życiowe wyznania czy jak ? Co tzn , ze robi to na siłe, od publike ? przecież nie jest modelką ani aktorką, zeby na siłe musiała cos wymyslać. Nie wszystkie kreacje są super, nie kazda z nich mi sie podoba, ale widac , ze dziewczyna to lubi, przebiera, kombinuje ze strojami i dodatkami, dzieli sie tym z innymi, co w tym złego ?? poza tym wszystko to kwestia gustu, mi sie podoba jedna kreacja a innym wcale, mi sie nie podoba jakas a inni chwalą, chyba na tym swiat polega, ze kazdy ma odrębny gust, jakby kazdy miał taki sam to byłoby nudno a sklepy by bankrutowały :-))
      co do lansu to hmmm , nie widze tu jakis willi, jakis super samochodów ani miejsc, które byłyby podstawą lansu, bo czy można sie lansowac kilkoma ciuchami ? czesto pokazywanymi kilka razy w róznych kombinacjach ? chyba raczej nie... no chyba, ze sie nie rozumie słowa "lans" - ": Lansujemy się, jak faktycznie mamy czym, posiadamy coś unikatowego, co ma niewielu i co u innych wzbudza faktyczny podziw" "Lansować czyli szpanować, chwalić się czymś w zauważalny dla otoczenia sposób." Nie widze tu nic unikalnego, nie dostepnego dla innych ludzi, bo ciuchy nie sa ani drogie ani nieosiagalne,a wrecz kazdy ma ściąge gdzie moze je zakupić

      Usuń
  6. ślicznie wyglądasz! bardzo spójna stylizacja i fajne foto!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć! Widzę, że jesteś mamą malutkiej dziewczynki, a ja właśnie jestem w ciąży. Co nosiłaś w czasie ciąży? Ubierałaś się w ciążowych sklepach typu happymum czy kupowałaś zwyczajne ciuszki w większym rozmiarze, żeby się zmieścić? I jak z butami? Pozwalałaś sobie na szpilki czy jednak dbałaś o kręgosłup i wybierałaś tylko niski obcas? Mam jeszcze pytanie, jak wspominasz sam poród? To z ciekawości, bo różne są opinie i odczucia; sama się go bardzo boję, dlatego zapytam czy naprawdę to tak boli? Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam!!
      W czasie ciąży nie kupowałam ciuchów ani za dużych, ani w sklepach z odzieżą ciążową. Do 5 m-ca wogóle nie miałam brzucha. Moje początki nie były miłe, bo często wymiotywałam i zamiast tyć to chudłam. Gdy zaczął pokazywać mi się brzuch, to była już pora wiosenno-letnia i przerzuciłam się na sukienki, legginsy, lniane spodnie z gumką w pasie, bluzki w stylu empire czyli odcinane pod biustem. Przytyłam tylko 12 kg. Nie rezygnowałam z butów na wysokim obcasie.Jedynie już pod sam koniec zakładałam baleriny ze względu na wygodę.
      Co do samego porodu...hmmm, nie chce Cię straszyć ale ból jest cholerny. Gdy skurcze były już co minutę to mój mąż miał "powykręcane" palce, bo tak mocno go ściskałam. Rodziłam 7 h i miałam wywoływaną ciążę, bo byłam po terminie. Dla mnie gorszy był ból związany ze skurczami niż już ten związany z samym porodem. Mam dla Ciebie radę. Jeżeli możesz sobie pozwolić na to by wybrana położna była przy Tobie, to naprawdę dobra inwestycja. Mi moją polecił lekarz prowadzący. Spotkałam się z Nią miesiąc przed planowanym porodem, pogadałyśmy. Od samego początku jak tylko podłączyli mi kroplówkę była przy mnie.
      Nie bierz sobie tak na poważnie to co piszę, bo każda ciąża jak i poród są inne. Bądź dobrej myśli i nie myśl na wyrost.
      Jeżeli masz jakieś jeszcze pytania to z miłą chęcią Ci odpisze na nie.
      Życzę zdrowia, cierpliwości i pozytywnego myślenia oraz szczęśliwego rozwiązania!!
      Pozdrawiam!!!
      ps. nie kupuj zbyt drogich ciuszków dla dzidziusia bo Ono tak szybko rośnie do pierwszego roku życia , że nie warto.

      Usuń
    2. Siostra ma dwójkę maleńkich dzieci, nakupiła mnóstwo ubranek, a w niektóre ani razu nie zdążyła ubrać tych maleństw :) Słyszę non stop, że ból przy porodzie jest ogromny, dlatego się obawiam. Oczywiście wszystko da się przeżyć, ale już chyba wolałabym cesarskie cięcie. A gdzie Ty rodziłaś? I jak Twoje wspomnienia karmienia dzieciątka? Karmiłaś naturalnie czy od razu mleczkiem z butelki? Chciałabym naturalnie, ale nie każda kobieta ma pokarm, więc zobaczę, czy będzie mi to dane. Dziękuję Ci za odpowiedź, bardzo mnie ona ucieszyła!

      Usuń
    3. Tak niestety jest z tymi ciuszkami ;)
      Nie karmiłam naturalnie ze względu na moją chorobę. Zaraz po urodzeniu dostałam tabletki na wstrzymanie pokarmu. Z tego też względu mogłam przespać całą noc, bo pielęgniarki brały moją Ige na noc do siebie. Dużo mi to dało. Po porodzie, gdy opadła adrenalina i przyszło zmęczenie, to jedyne o czym marzyłam, to o spaniu. Rodziłam w szpitalu w Pyskowicach, koło Gliwic. Kochana jeżeli możesz, to wybierz poród naturalny. Po cesarskim cięciu, jak na pewno wiesz, jesteś przez kilka dni obolała i nie możesz wykonywać wielu czynności. Taka moja mała sugestia, ale to Ty zdecydujesz.
      Ja też się strasznie tego bałam. Na sam widok szpitala i igły mdleje, a co dopiero rodzenie dziecka....ale jak widzisz jest to do przeżycia:) W końcu jesteśmy Kobietami!
      Miło mi, że mogłam Ci pokrótce opowiedzieć o swoich przeżyciach.
      Pozdrawiam!!

      Usuń
    4. Wiesz, to zależy. Znam dziewczyny, które rodziły naturalnie i zostały tak mocno pocięte, później poszyte, że przez dwa tygodnie po porodzie ledwo chodziły, nie wspominając o siedzeniu.. Oj, szkoda że nie mogłaś karmić. Nie wypytuję co to za choroba, bo nie chcę być wścibska, ale szkoda. Polecasz ten szpital? Masz dobre wspomnienia? Pytam, bo chcę wybrać dobry, z fajnymi lekarzami i położnymi, z tym tak różnie bywa. Masz śliczną córeczkę! Zostaje sama w domku, gdy idziesz robić zdjęcia czy zawsze ją zabierasz? Wydaje się bardzo grzeczna! I ładne ma imię. Iga to zdrobnienie od Iguana? Pytam ponieważ znam kilka Ig, które mają na imię po prostu Iga (w wersji oficjalnej również), pierwszy raz się zetknęłam z Iguaną, ale mi się bardzo podoba.

      Usuń
    5. Kwestia porodu jest bardzo indywidualna. Nie miałam możliwości spróbowania jak to jest po cesarskim cięciu, ale słyszałam różne opinie jak to po nim jest. Ja praktycznie zaraz po porodzie byłam w stanie chodzić i wszystko robić. Oczywiście bolało co nie co.
      Moja córka ma na imię Iga, a Iguana to poprostu taka ksywa, którą nadał jej dziadek i tak zostało ;)
      Polecam ten szpital. Dużo moich koleżanek tam rodziło i nie słyszałam jakiś negatywnych opinii. Oddział połozniczy jest mały i dlatego wydaje się bardziej przytulny. Ja byłam sama w pokoju, a z tego co wiem to w pokoju są po 2 albo 3 kobiety. Mam Hbs+ i dlatego nie mogłam karmić naturalnie.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Torba świetna ! Od dawna mam chrapkę na taką . A czarno - biała stylizacja bardzo mi się podoba, uwielbiam taki "luźny" i jednocześnie bardzo kobiecy styl. I dziękuję za oddanie głosu w konkursie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie jest bardzo spoko ;))

    Fotograf w większości zdjęć się postarał :D

    Dziwi mnie Tylko Ten Plebs który się wypowiada na temat Dziewczyny której nawet nie zna ...

    Zazdroszczą Mi zajebistej Siostry!!:D

    Oby tak Dalej Kaka ;)) jest dobrze :)

    Cherry

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam,
    jestem z tej samej miejscowości co Ty. Twojego bloga obserwuję już prawie rok. Początkowo pierwsza myśl która przychodziła mi do głowy to "dziewczyna chwali się swoją garderobą, przebiera się, stroi zamiast zająć się swoim dzieckiem" (sama mam córkę w tym samym wieku). Praktycznie z postu na post zaczęłam zmieniać zdanie i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że super czyta się Twojego bloga, a Twoje stylizacje wielokrotnie zainspirowały mnie do zmian w mojej garderobie. Tak trzymaj, rób dalej to co kochasz i nie przejmuj się opiniami innych, którzy wypisują "głupoty" z czystej zawiści i zazdrości.
    Podziwiam ludzi którzy mają pasje, bo ja niestety ze względu na pracę zawodową nie mam czasu na wiele rzeczy, nad czym bardzo ubolewam. Na pewno dalej tu będę zaglądać.
    Pozdrawiam i powodzenia
    Ania0201

    OdpowiedzUsuń