08.03.2012

tulipany

Witam!!!
Jak wiecie post dotyczący Dnia Kobiet miał miejsce dwa dni temu i był to efekt zamierzony. Nie pomyliło mi się nic jak co niektórzy myśleli ;) Dzisiejszą tytułową rolę w poście odgrywają tulipany. Nie moge jakoś strawić tych goździków które kojarzą się z tym świętem dlatego wybrałam tulipany w jak że modnym w tym sezonie kolorze czyli pastelowym. Postawiłam dziś na lekkość w kolorze  którą połączyłam z szarym swetrem i płaszczem.
Wczoraj w Dzień Dobry TVN zostało pokazane zdjęcie z moją stylizacją, a oto link Moda Polska (video 2 z tytułem "odmiana naszej fanki" ). Dziękuję wszystkim za miłe słowa ;)))
Zapraszam i gorąco pozdrawiam!!!

ps.dziś w końcu dotarła do mnie paczka z Romwe więc miałam miły prezent z okazji tego dnia. Już wkrótce będzie post.

















bluzka-veromoda
spodnie-stradivarius
sweter-bershka
płaszcz-stradivarius
buty-deezee
kopertówka-tkmaxx

zdj. S.B.


a to moja mała kobietka w wydaniu letnim ;)


zara i h&m




21 komentarzy:

  1. ależ kobieco!
    tulipany...wiosna idzie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna stylizacja!
    Wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham tulipany - najbardziej białe i fioletowe :D genialna stylizacja :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie! Nie mogę się doczekać Twoich wiosennych stylizacji:D Mogłabym spytać, czym farbujesz włosy? - fryzura boska, bardzo mi się podoba:D
    Wszystkiego naj...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze wzgledu na to że szybko odrastają mi włosy musze raz w miesiącu chodzić na pasemka ale szczerze nie mam pojęcia co mi nakładają na te włosy ;))) pozdrawiam!

      Usuń
  5. Boze jakie sliczne bucikie<3 zakochałam sie<3 cała reszta tez Meeeeeeeeeega:)
    Pozdrawiam Kosti :*:* xoxo
    i wszystkiego najlepszego

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć Sylwio, zaglądam tu od niedawna i bardzo lubię. Mam kilka pytań:
    1. Co do włosków to jakiego fryzjera lub salon mogłabyś polecić?
    2. Jak radzisz sobie z ubraniami? Chodzi mi tu o to, że niektóre sukienki, swetry dzianinowe, płaszcze szybko się zużywają. Mechacą, tracą ładny wygląd po praniu, po prostu czasem po kilku założeniach nadają się do kosz. Wyrzucasz je wtedy bez sentymentu? Pytam, bo ja również uwielbiam modę i bardzo przywiązuję się do ubrań, ale często te najdroższe po kilku wyjściach wyglądają tak okropnie, że pozostaje chyba tylko wyrzucić. Ty też tak robisz czy nie wyrzucasz niczego?
    3. Nie śmiej się z tego pytania, ale mam... bardzo podobną podłogę do Twojej :) Żadnego dywanu, tylko drewniane deski. Nie wiem, jak u Ciebie, ale u mnie co chwila ta podłoga bardzo się brudzi, a nie mam czasu codziennie jej sprzątać. Twoja na każdym zdjęciu lśni czystością. Pytanie mam takie: czy ta podłoga jest po prostu tak odporna na brud i kurz, czy jednak może codziennie ją myjesz?
    4. I jeszcze mam pytanie apropo przechowywania ubrań: w jednym z postów wyczytałam, że masz garderobę, ja sama bardzo bym też taką chciała, ale mam pytanie praktyczne: czy gdy ubrania sobie tak wiszą odkryte to nie kurzą się za bardzo? Kiedyś przez kilka dni wisiał na szafie mój biały żakiet i po tych kilku dniach całe ramiona były pokryte kurzem. Napisz jakie Ty masz doświadczenia.

    Przepraszam, że tak o wszystko wypytuję, ale tak bardzo polubiłam Ciebie i Twój blog, że chciałabym Cię po prostu o wiele rzeczy zapytać i brać przykład. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam Cię gorąco!!! A więc tak jeżeli chodzi o fryzjera to od kilku lat chodzę do jednej osoby czyli Oli z salonu Alexandra w Tarnowskich Górach. Znamy się bardzo dobrze bo miałam tam praktyki jako kosmetyczka i Ola dobrze wie czego ja chce i oczekuje,zna już moje włosy ;) zmieniałam kilka razy salony ale jakoś żaden nie przypadł mi do gustu. Ciuchów mam naprawdę sporo i może też dlatego że nie chodzę ciągle w jednym i tym samym to moje ciuchy tak szybko się nie zużywają. Mam taka manie że po jednym założeniu,szczególnie spodni,daje do prania. Niestety nie mamy wpływu na to z jakiego materiału są wykonane rzeczy które nam się podobają. Nie traktuje ich jakoś specjalnie ;)Mam dwie młodsze siostry które odziedziczają ciuchy po mnie więc ich nie wyrzucam.
    Podłoga...temat który mnie wykańcza. Niestety przy małym dziecku muszę ją codziennie zamieść albo odkurzyć, nie mam dywanów bo to nie praktyczne. Kiedyś myłam ją codziennie płynem do naczyń albo do paneli teraz robię to dwa razy w tyg.bo szkoda czasu.
    Moja garderoba jest urządzona w jednym z pomieszczeń z drzwiami. No niestety nie mam porady dla Ciebie co by tu zrobić żeby się ubrania nie kurzyły. Ja mam tak dużo rzeczy na wieszakach że juz nie starcza miejsca i może dlatego że są tak pościskane ubrania to się tak nie brudzą bo niektórych nie widać ;)
    Dziekuję za zainteresowanie. Mam nadzieje że choć trochę pomogłam i odpowiedziałam tak jak tego oczekiwałaś :)
    Pozdrawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję! To kurzenie się ubrań pewnie zależy od miejsca, w którym mieszkasz. Ja mieszkam daleko od centrum Wrocławia, ale codziennie na moim biurku widać kurz, którego nienawidzę. Ścieram więc codziennie wszystkie powierzchnie, blaty, bo po prostu lubię mieć czysto. Też tak robisz? Ostatnio zrobiłam też eksperyment: włożyłam jedną sukienkę do folii (takiej, w którą pakują wyczyszczone rzeczy w pralniach) i powiesiłam ją na szafie.Wisiała tak przez tydzień. Po tygodniu przejechałam po tej folii ręką no i widziałam ile kurzu na tej ręce zostało. Często więc nie widać tego na ubraniach, ale taka folia pokazuje ile tego jest :( Dlatego tak się boję garderoby, w której wszystkie rzeczy sobie wiszą niezabezpieczone w żaden sposób przed tym kurzem.

      Poza tym jeśli masz ubranka tak pościskane na wieszakach to pewnie musisz codziennie je prasować?

      Również piorę swoje ubrania po jednym włożeniu, i spodnie, i bluzki, bieliznę, nie potrafiłabym włożyć do szafy rzeczy niewypranej, tak już mam :) Wszystko piorę w pralce, a Ty? Znam ludzi, którzy tylko ręcznie, bo się boją, że pralka zniszczy ubrania, ale ja wszystko wkładam do pralki, a sukienki na wielkie okazje oddaję do czyszczenia w pralniach. Też tak robisz?

      Daj jeszcze znać czy polecasz myć podłogę mopem czy jednak tradycyjnie czyli na kolanach. Ja myję mopem, ale może dlatego ona ciągle wydaje mi się brudna, bo na kolanach umyłoby się ją po prostu dokładniej, a mop to już nie umyje wszystkich zakamarków...

      Pozdrawiam! Justyna

      Usuń
    2. Ja mieszkam nie daleko centrum i niestety kurz jest obecny wszędzie.
      Garderoba była już urządzona jak się wprowadzałam, a przez to że wynajmuje mieszkanie to nie mam za bardzo możliwości jej przerobić. Gdybym chciała wszystkie moje rzeczy trzymać w szafie to musiałabym mieć ich kilka ale po co ;)Swoje rzeczy piorę w pralce. Jestem zbyt leniwa by prać ręcznie i prasować. Jedynie ubrania mojej córki prasuje, tak mi pozostało od momentu jej urodzenia.
      Jeżeli chodzi o podłogę to myje ją mopem ze względu na wygodę i czas ,choć uważam że tradycyjna metoda na kolanach jest lepsza. Dokładnie wymyje się każdy kąt.
      Lubię sprzątać, i nie wyobrażam sobie przebywania w niezadbanym mieszkaniu, ale lubię też wygodę i dlatego korzystam z tych wszystkich udogodnień ;)
      Pozdrawiam Cię i cieszę się że mogłam się z Tobą podzielić moimi doświadczeniami. Sylwia

      Usuń
  8. piękny bukiecik :) jeszcze piękniejsza Ty! no a Twoja mała kobietka - prześliczna! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kopertówka i t-shirt są cudowne. i idealnie komponują się z różem tulipanów:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A gdzie można dostać taki łańcuszek z przywieszką? Szukam od dawna i nigdzie nie mogę takiego znaleźć.
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam podpisać....w Tesco ;)

      Usuń
  11. Jesteś przepiękna! :)
    pozdrawiam, AK.

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo podoba mi się Twoja bluzka.

    OdpowiedzUsuń
  13. I love these pics!Great outfit!

    OdpowiedzUsuń